Upoważniona osoba nie robi tego w imieniu Jezusa, tylko tak jakby Jezus robi to za nią. Ta osoba jest hmm... przekaźnikiem? Modli się, używa sakramentaliów, itp. No i sama niewiele osiągnie, jeśli pacjent nie będzie współpracował. Aha, prosiłbym o wyłączenie caps locka. Bo po co się wydzierać?Upoważniona przez biskupa osoba??? Jesteś śmieszny.eko groszek