jeśli chodzi o prośby do Bogów, to na pewno nie zanosimy ich w tak chamski sposób jak Ty, bo moglibyśmy się doczekać jedynie kary Bogów. Ciebie już widać pokarali, skoro wypisujesz takie głupoty. Pamiętaj, że jak Bogowie chcą kogoś pokarać, to mu najpierw rozum odbierają. A co do Ich istnienia - no cóż, dla ateisty to Wasz Bóg czy Duch Święty też jest wymyślony, tak samo postulowana przez Was boskość człowieka o imieniu Jezus, którego czcicie. Ja Go szanuję, choć uważam za obce Bóstwo i jednego z wielu Bogów, więc prosiłbym o to samo. Wszystko jest kwestią wiary, ja wierzę w Bogów, przejawiających się m.in. jako siły i elementy Natury (więc jak najbardziej pioruny, Słońce i Ziemia, o których wspominałeś), ty w Jezusa który podobno zmartwychwstał i podobno ma Ci umożliwić zbawienie (w które ja z kolei nie wierzę, a nawet gdybym wierzył, to odrzucam). Wspomniany już ateista, ale także np. buddysta odrzuca natomiast zarówno rodzimowierstwo, jak i chrześcijaństwo. eko groszek