A jak ich pomocy przyzywasz? "Pierunie, pierunie strzel z jasnego nieba" "Mokosza mokosza zajrzyj mi do kosza"? Jacy rodzimi bogowie? Trochę fantazji, wyzbieranej z różnych stron. Żadnych słowiańskich bogów nikt nie zna. Nie zachowały się żadne pełne i wiarygodne przekazy na temat wierzeń i form kultu Słowian. Nie mamy żadnej mitologii. Na peruna i welesa PODOBNO przysięgali kupcy z Rusi, ale nie wiadomo czy chodziło im napewno o bogów. Kimkolwiek czy czymkolwiek byli perun i weles to występowali daleko stąd. Być może taki perun ruski to był poprostu nasz pierun czyli piorun i taka przysięga ruskich kupców brzmiała "na wichry i pioruny" czyli innymi słowy "jeśli nie dotrzymamy słowa niech w nas pioruny biją i wichry chłoszczą". Mokosz było prawdopodobnie ludowym demonkiem, występującym w bajkach, czymś identycznym jak, też wymyślone przez ludowych bajarzy południce, topielice i inne chochliki. Ja rozumiem, że człowiek potrzebuje zabawy i rozrywki. Jedni w czasie wolnym od pracy i nauki przebierają się za Indian, noszą pióropusze, budują wigwamy i uczą się tańców wojennych. Inni bawią się w wikingów, średniowiecznych wojów, ułanów, a jeszcze inni w Słowian. I nie ma w tym nic złego, ale porównywanie postrzępionych bajkowych fantazji z religią, a wymyślonych demonków z Bogiem i Chrystusem to gruba przesada. Swoją drogą ciekawi mnie czy rodzimowiercy dorzucają do swego panteonu krasnoludków z "Sierotki Marysi". Wszak Konopnicka Słowianka była, rodaczka, więc i dzieło jej rodzime. Krasnoludki czysto polskie i słowiańskie w swym rodzie, a pasują do orszaku swarnego rożyca (to rogacza chyba znaczy), pioruna i trzygłowego jak ulał. Zwłaszcza jak je pogania mokosz. Ciekawi mnie też czy niejaki dadźbóg co automatycznie się kojarzy z dawaniem jest odpowiednikiem św. Mikołaja? eko groszek