Bardzo prawdopodobne. A przynajmniej u mnie tak chyba właśnie jest. Przeżycia z dzieciństwa. Sama na to kiedyś tam wpadłam. Problem tylko w tym, że świadomość przyczyny fobii ani trochę mi nie pomaga. Mogę sobie to tłumaczyć na seki sposobów. Jak przychodzi czas na "konfrontację" i tak wymiękam. eko groszek